BASIE, COUNT - BASIE JAZZ

Dostępność: produkt dostępny
Wysyłka w: 24 godziny
Cena: 59,99 zł 59.99
ilość szt.
dodaj do przechowalni
Wydawca: WAXTIME
Numer katalogowy: Q33649

Opis

Count Basie, właśc. William James Basie (ur. 21 sierpnia 1904 w Red Bank w stanie New Jersey, zm. 26 kwietnia 1984 w Hollywood na Florydzie) – amerykański pianista jazzowy, kompozytor i bandlider. Laureat NEA Jazz Masters Award 1983.

Rozpoczął karierę w teatrach wodewilowych. Występował jako solista i akompaniował śpiewakom bluesowym. W 1935 zaczął prowadzić swój własny big-band. Nosił przydomek: „Hrabia” (ang. count). Pod koniec 1936 przeniósł się do Nowego Jorku. Był jedną z najważniejszych postaci w historii jazzu.

Basie grał na fortepianie w stylu zwanym Kansas City jazz style.

W dniu 23 maja 1985 prezydent Ronald Reagan nadał pośmiertnie Basiemu Medal Wolności, który odebrał syn artysty, Aaron Woodward.
Zazwyczaj po starocie sięgam po to, by coś poczuć, a nie żeby się na nich wyżywać. W końcu w kręgu mojego zainteresowania znajdują się głównie klasyki, których krytykować nie sposób. I choć zdarzy mi się czasem wspomnieć, że to czy owo wydawnictwo nie spełnia moich wymagań, ocena niższa niż 7 byłaby ewenementem. Niestety, w przypadku omawianej dziś płyty jestem w obowiązku dokonać swoistej zbrodni obrazy majestatu.

Count Basie to jeden z najbardziej znanych jazzowych pianistów, który największe triumfy święcił jeszcze przed wojną. W roku 1958 wraz ze swoją orkiestrą nagrał on jedną ze swych najlepszych, a wręcz – zdaniem niektórych – ostatnią z dobrych płyt. Muzyka zawarta na krążku The Atomic Mr. Basie i odpowiednio zilustrowana zdjęciem na okładce to dość typowy swing, zaaranżowany przez Neila Heftiego i wykonany przez duży, szesnastoosobowy band.

Przyznać trzeba, że same kompozycje są dość różnorodne. Trafiają się tu utwory szybkie, zdecydowanie taneczne (Kid from Red Bank, Flight of the Foo Birds), jak również wolniejsze i bardziej nastrojowe (After Supper). Każdy z nich podbity jest zarówno dźwiękiem pianina, na którym gra Basie, jak i donośną sekcją instrumentów dętych. Trudno zatem nie rozpoznać gatunku i epoki. Na pierwszy rzut oka wszystko brzmi stylowo, zwłaszcza, że technika wykonania jest pierwszorzędna. Choć nie ma tu zbyt wielu solówek, wyraźnie słychać, że mamy do czynienia z perfekcyjnym opanowaniem instrumentów, co naówczas było czymś powszechnym, lecz dziś – w epoce poprawiania wszystkiego na komputerze – może nie być wcale oczywiste.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że muzyka ta koszmarnie się zestarzała. Poza najbardziej zapalonymi fanami epoki, nie wyobrażam sobie nikogo, kto mógłby wytrzymać z tą płytą dłużej niż pięć minut. Niestety, w przypadku tego rodzaju staroci mogą się one bronić jedynie klimatem, a tego na The Atomic Mr. Basie boleśnie brak. Cóż z tego, że dęciaki zawodzą, pianino szaleje, a perkusja swinguje, skoro nie ma tu żadnej głębi? Ot, muzyka – można powiedzieć. I na tym stwierdzeniu powinna się kończyć ta recenzja. Jeżeli ktoś chciałby słuchać tej płyty, czeka go rozczarowanie, bo w warstwie instrumentalnej niewiele się dzieje. Orkiestra w każdej piosence gra prawie tak samo i wykorzystuje te same chwyty. Myliłby się jednak również ten, kto sądziłby, że fakt, iż jest to muzyka instrumentalna predestynuje ją do tego, by mogła grać ona w tle, towarzysząc nam w codziennych czynnościach. Jest inaczej – zawodzące bardzo głośno trąbki dekoncentrują w takim stopniu, że płyty po prostu nie da się wytrzymać. Niestety, kompozycje, jakie proponuje nam Hefti nie są w żadnym stopniu atrakcyjne dla dzisiejszego słuchacza, co sprawia, że The Atomic Mr. Basie to klasyk dla nikogo.

Żebym został dobrze zrozumiany – nie podważam talentu muzyków, ani nie neguję, że krążek ten może się komuś podobać. Jednakże dla większości współczesnych słuchaczy Count Basie to zupełny lamus, kurz i patyna, muzeum, archiwum – czyli nic ciekawego. Najbardziej boli jednak brak klimatu. Jeżeli bowiem ktoś chce posłuchać sobie swingu z sercem i duszą, niech sięgnie po omawianą niedawno, wiecznie żywą płytę Franka Sinatry. The Atomic Mr. Basie to na tym tle płyta całkowicie obca naszym czasom.

BASIE JAZZ to album z 1952 roku.


1. Jive At Five
2. Be My Guest
3. No Name
4. Blues For The Count & Oscar
5. Redhead
6. Every Tub
7. No Name [Alternate Take]
8. Goin` To Chicago
9. Sent For You Yesterday & Here You Come T
10. Bread
11. There`s A Small Hotel
12. Tippin` On The Q. T.
13. Blee Blop Blues
14. Tippin` On The Q. T. [Alternate Take]

Dane szczegółowe

EAN 8436542018142
Format LP
Nośnik WINYL, LP
Liczba nośników 1
Data premiery 09.03.2015
Czas wysyłki 24 godziny

Pytania? Zadzwoń:

784 307 700

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium